Ja jestem ja

29

Styczeń

Kręcę się w tą, kręcę się w tę,

Kręcę się w tą, kręcę się w tę,

Kim jestem, bardzo dowiedzieć się chcę.  

 

A Ty kim jesteś?

My jesteśmy aktorami Teatru 21. Zagramy dla Ciebie spektakl, którego bohaterem jest mały kolorowy zwierz. Co to za zwierzak? Trudno powiedzieć. Jednym przypomina psa, innym zająca. Ktoś twierdzi, że wygląda jak świnka, on sam zaś porównuje się do hipopotama. Można się zakręcić! 

Zapraszamy Cię na zakręcony spektakl, podczas którego spotkasz kogoś wyjątkowego. Kogoś, kto szukając odpowiedzi na pytanie „Kim jestem?”, zaczyna wędrować, rozmawiać i… porównywać się do innych. Żeby zobaczyć, co z tego wynikło, musisz przyjść do teatru. Czekamy na Ciebie!

Spektakl na podstawie książki “Das kleine Ich bin Ich” Miry Lobe. W spektaklu wykorzystano fragmenty tłumaczenia Lili Mrowińskiej-Lissewskiej przygotowanego dla Teatru Animacji w Poznaniu. Dziękujemy za jego udostępnienie.

————

scenariusz i reżyseria: Justyna Sobczyk
scenografia, kostiumy, reżyseria światła: Agata Skwarczyńska
ruch sceniczny: Bożena Gawerska-Panfil
muzyka: Paweł Andryszczyk

Ktoś może pomyśleć, że kwestia poszukiwania własnej tożsamości jest zbyt poważna, by poruszać ją w sztuce dla dzieci. Z pełną odpowiedzialnością odpowiem, że nie. Wbrew temu, co nam, dorosłym, się zdaje, dzieciom znacznie łatwiej oderwać się od stereotypowego, schematycznego myślenia, które nakazuje poruszanie się w obszarach znanych, bezpiecznych. A gdy jeszcze dostaną narzędzia, jakie niesie ze sobą kultura, takie jak spektakl "Ja jestem ja" - z jednej strony dostosowany do percepcji dziecka (na przykład przez wykorzystanie zwierzęcych bohaterów), z drugiej zaś wciągający i trafiający w sedno, zagrany przez młodych aktorów z entuzjazmem i charyzmą, świetnie poradzą sobie z czekającymi na nie wyzwaniami


Ewa Śwerżewska, qlturka.pl

Świat, do którego zaprasza widzów Teatr 21 wypełnia galeria wyrazistych postaci - ale to już zasługa nie strojów, lecz aktorów, którzy nadają kreowanym bohaterom zwierzęcym rys indywidualności. Koń w wydaniu Damiana Krajewskiego jest bez wątpienia najbardziej narwanym zwierzakiem, jaki przegalopował po polskich scenach."

Katarzyna Piwońska, „Nowa Siła Krytyczna”

NEWSLETTER

Zapoznałem się z polityką prywatności